kolejna wieczorna sesja

3
5 września 2010

Znów jest wczesny świt, choć słońca nie widać. Zbliża się piąta, a ja znów nie śpię, jeszcze nie śpię. A mimo, że przesypiam tylko cztery godziny dziennie, to te dni mi jakoś uciekają. Już piąty września, a pamiętam tą falę demotywatorów ostatniego dnia wakacji… Na dobrą sprawę to siedzę i nie-wiadomo-co-robię, bo nie robię nic bardziej pożytecznego niż zdejmowanie ekwipunku w grze MMORPG i może paru mądrzejszych wpisów na Blipie.
Jestem leniwa, ten brak spania mnie rozleniwia, a obecność włączonego komunikatora, muzyki i przeglądarki, rozprasza mnie do reszty. Jutro pewnie pozbędę się tego pierwszego na czas pracy, by w końcu zarobić marne grosze na mojej wirtualnej twórczości.
Brr, aż mnie dreszcz przeszedł na myśl o pracowaniu.

10 września jadę do Katowic, czyli w równe pięć miesięcy od mojej pierwszej wizyty tam. Zleciało strasznie szybko, choć na dobrą sprawę wiele faktów zatarło się już w mojej pamięci i chyba lepiej żyć w przekonaniu, że nigdy nie miały miejsca…

  1. Komentarz napisał Krzysiek
    5 września 2010, 13:43

    A na jak długo przyjeżdżasz? Przypomnij jeszcze raz sierotce :D
    To trzeba się kłaść i spać!
    Tak sobie sprawdzałem i gdy będę miał zajęcia na 7:10, to muszę wybrać się autobusem o 4:21. Takie ranne wędrówki, by Ci się przydały, aby spać po dobranocce. :P

  2. Komentarz napisał Extinct
    5 września 2010, 20:50

    Powodzenia z tymi Katowicami. Dziesiątego już zostajesz tam na stałe?

  3. Komentarz napisał Kredkapisane
    6 września 2010, 12:02

    Może Ty wampir? hehe :D